Rozmiar: 512 bajtów

Przemyślenia na temat języka polskiego w mediach



02.01.06
1. Program I PR, Zygmunt Hajzer prowadzi konkurs dla słuchaczy. Dziś zmienia jego zasady: On jest podobny do tego, co robiliśmy do tej pory. Panie Zygmuncie, to zdanie jest zdecydowanie błędne gramatycznie. Powinno być: On jest podobny do tego, który był poprzednio, albo To jest to, co robiliśmy do tej pory.

09.01.06
2. Dziś słuchałem radia Tok FM. W Wiadomościach podano taką informację: Na Śląsku zderzyły się dwa autobusy MPK z autobusem PKS. Ten pierwszy ponosi winę za wypadek. Nic z tego nie rozumiem. Radio ma ambicję mówić szybko, dziś okazało się, że szybkość została przekroczona.

05.02.06
3. Rano przemówił Pan prof. Leszek Balcerowicz, prezes Narodowego Banku: Inflacja będzie się włanczać.... Tak, to drobnostka, gdzież by Pan prezes miał głowę zastanawiać się nad takimi drobnostkami.

10.02.06
4. W TVN, w "Uwadze" słyszałem dziś taką informację o poczcie: Każdego dnia tysiące samochodów wyruszają w trasę. W jakim języku Państwo to powiedzieli?, bo na pewno nie po polsku.

19.02.06
5. Autorzy piszący scenariusz do powieści radiowej "W Jezioranach" już nieraz dowiedli, że mają trudności z językiem polskim. Dziś aktorzy musieli tak powiedzieć: Śniło mi się, że Lepieszko był przykuty do ściany łańcuchami. A kto jego przykuł?

23.02.06
6. Olimpiada. Krężelok, biegacz narciarski zajął tylko 19 miejsce. Gdy chciałem wyminąć Włocha, zepchnął mnie na płot. Według tego, co Pan powiedział, to biegł Pan przecież w przeciwną stronę!

7. Aktorka, Pani Edyta Jungowska wystąpiła dziś w pierwszym programie radiowym: Ta dziewczyna nigdy nie była kochana, więc nie potrafi być kochana. Czy Pani wie, co chciała Pani powiedzieć?, bo ja nie wiem.

27.02.06
8. O 12.25 usłyszałem dziś, co mówią Niemcy o ptasiej grypie: Po tym, jak dowiedzieliśmy się o pozytywnych badaniach ptaków, wystawiliśmy maty dezynfekujące. Szanowni tłumacze naszego radia powinni bardziej przykładać się do jakości tłumaczenia. Pozytywne badania, to nie to samo co pozytywne wyniki badań.

6.03.06
9. Cały dzisiejszy dzień radio i telewizja zanudzały nas rewelacjami na temat ptasiej grypy. Jeden z redaktorów radiowych tak mówił o kotach: Ludzie zgłaszali się do weterynarzy z kotami, aby ich uśpić. Dla Pana redaktora koty, to są oni. Redaktorze, proszę wrócić na studia i jeszcze trochę postudiować.

10. Pan profesor Religa też nudził o grypie: Przez jakiś okres czasu to jeszcze potrwa. Panie profesorze, trochę wysiłku myślowego! Czy powie Pan: Dziś jadłem kluski ziemniaczane z ziemniaków?.

14.03.06
11. Program pierwszy. Niechlujne mówienie w polskim Radiu trwa. Prowadząca nie zna najkrótszej informacji, którą dostaje do przeczytania: Jedyną przeszkodą w obserwacji zaćmienia księżyca może być chmury.

23.03.06
12. Pewna Pani napisała SMS do radia o swoich znajomych: Trzymam kciuki, aby znaleźli wyjście, dla ich wspólnego szczęścia. Czy to zdanie jest w porządku?. Według mnie, nie. Powinno brzmieć tak: Trzymam kciuki, aby znaleźli wyjście, dla swojego wspólnego szczęścia.

24.03.06
13. Reporterzy z TVN-u dotarli do jednostki wojskowej w Skwierzynie, gdzie wystąpiła sepsa, groźna choroba. Na miejscu, tak się bali groźnych bakterii, że w głównych wiadomościach dwukrotnie podali błędną nazwę miejscowości. Według nich, jest to Skwirzyn, albo Skwierzyn. Proszę Państwa, jeśli coś dzieje się w Skwierzynie, to nie znaczy, że w miejscowości rodzaju męskiego! To jest TA Skwierzyna!

27.03.06
14. TVN. O monitoringu w szkołach mówi nauczycielka liceum: Monitorowałam rodziców naszych dzieci i 75% rodziców jest zadowolona. Patrzę na to zdanie i zastanawiam się, jaka ona tu występuje. Rodzice w liczbie mnogiej, to oni, pojedynczej, to rodzic, rodzaj męski, a gdzie są one? Czy dzieci też tak Pani uczy?

28.03.06
15. Program pierwszy. Niechlujne mówienie w polskim Radiu trwa. W Wielkiej Brytanii trwa największe od kilku lat strajk. Prowadzący przeczytał to, po piosence, a więc miał czas na zapoznanie się. Po prostu mu się nie chce.

31.03.06
16. Program pierwszy o uroczystościach w Watykanie. O tym, jakie będą uroczystości, świadczą rzędy krzeseł wystawione na placu. Szanowne radio, to nie rzędy wystawiono, tylko krzesła.

17.04.06
17. Obawiam się, że młodzi sprawozdawcy telewizyjni są jacyś, tacy nie douczeni. Dziś w TVP3 młody Wacław Sobieński z Gdańska, tak relacjonował: Większość osób wracających do domu, skorzystają jeszcze z wczesnej pory.

20.04.06
18. Polskie radio pr.I 8.50: Powódź, tysiące mieszkańców uciekają przed wodą. Niestety, nie możemy brać przykładu ze sposobu mówienia naszego publicznego radia. Szanownemu radiu uciekały tysiące, a ludzie pewnie zostali.

12.05.06
19. Polskie radio, mówi Pani Gruchała z "Miasta kobiet" w TVN: Chodzi o to, abyśmy się wszystkie lubiały. Pani prowadzi program w TVN i nie wie Pani, że można kogoś lubić, a nie lubieć?

20.05.06
20. Po telefonie Pana Łukasza z Krakowa, Pan redaktor powiedział: Dziękuję za ten telefon. Panie redaktorze, rozmowa była jedna, wystarczy powiedzieć dziękuję za telefon.

21.05.06
21. W Indonezji zatrzęsła się ziemia, ludzie uciekali na wzgórza w obawie przed Tsunami. Pan Konsul donosi: Nie było to jednak trzęsienie ziemi spowodowane przez Tsunami. Panie Konsulu, jeśli mówi Pan przez radio, to powinien Pan chociaż wiedzieć, co z czego powstaje. Jest akurat odwrotnie, niż Pan powiedział.

30.05.06
22. Pani Czajka, specjalistka od odchudzania, autorka książki: Biegam tak, aby się zmęczyć i tracę 400 kilokalorii za jednym zamachem. Czy Pani wie, co to jest kilo? Otóż, kilo to 1000. Czy po biegu można stracić 400000 (czterysta tysięcy) kalorii?. Jeśli tak, to przepraszam.

23.06.06
23. Pan prof Religa powiedział: Te zmiany przyniosą widoczną poprawę, bez cofania się wstecz. Panie ministrze, czy widział Pan cofającego się do przodu?

10.06.06
24. A oto, jak mówi dziennikarka Rzeczpospolitej w dyskusji ekonomicznej: Wielu fachowców uważają, że... Jak się człowiek nauczy ekonomii, to zapomina mowy polskiej.

10.06.06
25. Genek z Matysiaków: Nabyłem nowe auto i zamierzam go tu wprowadzić. Autorzy tekstu myślą, że auto, to on, czyli rodzaj męski.

30.06.06
26. Dalszy cytat z radia: Gwiazdami będzie grupa baletowa... Gwiazdami, to liczba mnoga, grupa zaś, to pojedyncza. Więc wszystko kupy się nie trzyma.

5.07.06
27. Popołudniowy przegląd wydań nowych książek. Pani zapewne dużo czyta, więc zaświeci nam przykładem czystej mowy polskiej: Jest to książka, z której szkoda uronić chociaż jedno zdanie. No nie, rozczarowała mnie Pani. Powinno być: chociaż jednego zdania!!

08.07.06
28. Jeśli warszawski dziennikarz przeczyta wiadomość o Wielkopolsce, to na pewno się pomyli: Na trasie między Pleszewem, a Ostrowią Wielkopolską leży drzewo. Pan czyta, czy mówi co mu się wydaje?.

11.07.06
29. Mistrzostwa piłkarskie: Milion kibiców witało piłkarzy włoskich w Rzymie. Brawo, bo już myślałem, że znowu: milion kibiców witał...

23.07.06
30. Naród jest tą wspólnotą ludzi, które łączą... Ks bp Głódź w swoim niedzielnym felietonie. Nic z tego nie wiem. Które wspólnoty?, czy, które ludzie?, czy, które naród?

26.07.06
31. Hanna Maria Giza o Giedroyciu: Kilkaset pracowni mają co robić... Mówi Pani małym językiem o dużym człowieku.

26.07.06
32. Redaktor Czejarek: Lato z radiem będzie jutro w Zakopanym. Pan zapomniał, że Zakopane , to nazwa miejscowości, więc w Zakopanem!

28.07.06
33. Pan prezydent powiedział: Jeśli chodzi o politykę dotyczącą Ukrainy, to ja będę się włanczał... Panie profesorze, prezydencie, trochę uwagi.

02.08.06
34. Pan minister Giertych: Matura zostanie wprowadzona w roku dwutysięcznym dziewiątym. Myślałem, że chociaż minister edukacji da przykład, ale gdzie tam.

21.08.06
35. Burmistrz Zdzisław Okoniewski wie o Świnoujściu wszystko: Na wyspie Uznam portów są trzy. Boże, co to za język!.

04.09.06
36. Pani Ochojska, znana z działalności charytatywnej: Jeśli chodzi o ilość dzieci, która nie jest objęta dożywianiem... Widać, Pani stosuje tę samą manierę, co inni. Według tego, co Pani powiedziała, to ilość nie została objęta dożywianiem. A przecież chodzi o dzieci!

21.09.06
37. Pan poseł Dobrosz, jak większość posłów, ma trudności z językiem polskim: Teraz wszyscy muszą słuchać naszą wizję. W roku dwutysięcznym szóstym...

1.10.06
38. Dr Bugaj, nauczyciel akademicki w dyskusji przy mikrofonie radiowym: Ja myślę sobie, że sprawa jest niewygodna dla PIS-u. A ja myślę, że jeśli Pan myśli sobie, to co Pan robi w radiu?

15.10.06
39. W polskim radiu tak się czyta: W Rafinerii Możejki trwają prace po niedawnej pożarze. Normą jest, że za pomyłki się nie przeprasza.

31.10.06
40. O mobingu w polskich szkołach mówią fachowcy, tylko dlaczego nie potrafią powiedzieć tego po polsku: Około czterdzieści osiem procent przypadków, mają swój początek w szkołach podstawowych.

8.11.06
41. Nie dość, że reklamy są nachalne, uprzykrzające słuchaczom i telewidzom życie, to jeszcze do tego robią je nie douczeni twórcy: Zaufały nam miliony klientów. Szanowni twórcy myślą, że zaufały im miliony, a tymczasem chodzi o klientów. Państwo nie wiedzą, że cyfry nie mogą ufać?

10.11.06
42. Radio nie jest już, niestety jednostką kulturotwórczą. Oto, jak szybko ludzie przyswajają sobie złe nawyki. Władysław Kozakiewicz mówi o pokazaniu "wała" na Olimpiadzie w 1980 roku: Długo to trwało, dopóki dostałem gazetę o tym fakcie. A powinno być: Długo to trwało, dopóki nie dostałem gazety o tym fakcie.

14.11.06
43. Dziś słyszałem, że Polska znalazła sobie inne źródła zbytu naszego mięsa. Oj, szanowne radio, zbyt nie jest do źródła, ale od źródła.

20.11.06
44. Jak łatwo ludzie przyswajają sobie niedobre wzorce. Po południu była audycja słowno muzyczna z Markiem Siudymem, w uznaniu jego twórczości. Audycja literacka, więc można by przypuszczać, że prowadząca zna doskonale język polski: Zanim my się jeszcze pożegnamy, to... Jak brzydko skonstruowane zdanie, prawdopodobnie miało być: Zanim się jeszcze nie pożegnaliśmy, to...

29.11.06
45. Nowomowa trwa. Zapytano dziś Panią Prokurator ile osób zatruło się Korhydronem: W dalszym ciągu nie umiemy powiedzieć o ilości osób, która zmarła. Pani Prokurator nie potrafi po polsku powiedzieć prostego zdania. Teraz nie wiem, czy zmarła jakaś osoba, czy ilość.

1.12.06
46. Dziś mam wątpliwości, co do swojej racji. W radiu trwa konkurs, w ramach którego Marta Kielczyk zapytała słuchaczy jaki jest taksówkarz z piosenki Jaremy Stępowskiego Warszawski taksówkarz. Chodzi oczywiście, aby odpowiedź brzmiała warszawski. Ale czy powinno się pytać w tym przypadku jaki? Raczej powinno być czyj? Wiem, że pytamy: Jaka jest mąka?, poznańska, jaki jest tramwaj?, wrocławski. Czy można jednak zapytać jaki jest taksówkarz?.

47. Z telewizji dowiedziałem się, że Polacy wracają z Kongo, gdzie byli na misji wojskowej. Kongo jest odmienne: Konga, Kongu, z Kongiem. Dlacego więc Polacy wracają z Kongo?. To tak, jak bym wracał z radio lub z kino.

2.12.06
48. W mediach robi "karierę" zwrot tak naprawdę. Wszystkie rozmowy są "na niby", do czasu, aż ktoś powie tak naprawdę... Dziś w audycji redaktora Sznuka, jedna z Pań wpadła we własne sidła: To nie prawda, tak naprawdę, że Pani Hania, jako niewidoma, nie może uczyć. A więc, Proszę Pani "masło maślane."

7.12.06
49. Popołudniową, muzyczną jedynkę prowadził dziś Romuald Jakubowski: Mam zaproszenie na koncert, które odbędzie się w warszawskiej teatrze. Czy ktoś może mi powiedzieć z czego wynika ten bełkot? To jest irytujące, aż nie chce się słuchać.

8.12.06
50. Jak to się dzieje, że redaktor radiowy, umiejący przecież mówić, nagle mówi takie zdanie: A tego nie chciałby każdy z nas. Mowa była o ewentualnej inflacji. Redaktorze, powinno być: A tego nie chciałby żaden z nas.

13.12.06
51. Ludzie szybko przyswajają sobie złe wzorce, zamiast że mówią teraz . Trudność sprawia im powiedzenie najprostrzego zdania: Było tak, jak by te rozwiązania wcale miały funkcjonować. Aż trudno zrozumieć, o co tu chodzi. A powinno być: Było tak, jak by te rozwiązania wcale nie miały funkcjonować.

15.12.06
52. Na "dzień dobry" radio wita mnie takim zdaniem: Dziś, już wielu osób rozumieją, że nauka to klucz do sukcesu. Brawo, tak garbatego zdania średnio wykształcony człowiek by nie wymyślił. Radio to potęga, szczyci się być jednostką kulturotwórczą.

53. Redaktor Stankiewicz nie dość, że przez pięć lat nie może nauczyć się mówić warszawska giełda, tylko warszawski giełd, dziś do tej swojej kolekcji dołączył jeszcze to: Stopy będą podniesione o półtorej procent.

16.12.06
54. Owsiak przwiózł z zagranicy gitarę słynnego gitarzysty, którą wystawił do sprzedaży na Allegro. Oto informacja radiowa na ten temat: Gitarę można oglądać w poznańskiej sklepie muzucznym. Bełkot w radiu trwa i to jest norma, ponieważ nikt nie przeprasza.

20.12.06
55. Pan marszałek Borusewicz źle się odżywia. W porannym wywiadzie radiowym długo zastanawiał się, przeciągał słowa, wydawał różne dźwięki, co wskazywałoby, że Pan marszałek zatracił zasadniczą liczbę połączeń neuronowych w mózgu. Doprowadziło to do znacznego wydłużenia przewodu myślowego. Jeśli utrata neuronów odbywać się będzie w dotychczasowym tempie, to przedyskutowanie kilku kwestii z Panem marszałkiem potrwa godzinę. W tym czasie słuchacze na pewno stracą wątek.

29.12.06
56. Wczoraj zdarzył się tragiczny wypadek. Auto zaparkowane na stoku zjachało w dół i zabiło młodą turystkę z Izraela. Tak informowała TVN: Zaparkowane na stoku auto, nagle z sunęło się ze zbocza.
Tak informowała TVP: Zaparkowane auto, nagle zjechało ze zbocza.
To, co się przekazało widzom, nie jest niestety bez znaczenia. Pierwsza informacja mówi bowiem, że samochód miał zaciągnięty hamulec i włączony bieg, natomiast druga, że samochódd miał zwolniony hamulec ręczny i bieg na luzie. Szanowne telewizje zachowują sie kompletnie nie profesjonalnie.

57. W polskim radiu bez zmian, bełkot trwa: Na południowo-wschodnim części kraju, śnieg.

58. Redaktor Stankiewicz ani myśli zmienić swój sposób mówienia: Na warszawskim giełdzie stagnacja. Ble, ble, ble.

(www)